|
||
First Minute – oszczędność w cenieFirst moment lub first minute to dla branży turystycznej, jak również dla osób dość często korzystających z usług tego sektora znajome pojęcia. Dla niewtajemniczonych może okazać się czymś zupełnie obcym, czyli kolejną pseudopromocją, przynoszącą touroperatorom więcej zysku niż obiecanego klientom rabatu. Czy w rzeczywistości tak jest? W wyjaśnieniu tej turystycznej okazji pomogła nam kierownik działu sprzedaży portalu turystycznego BlizejSlonca.pl Agnieszka Mroczek - Należy przyznać, że tegoroczna promocja lata 2009 rozpoczęła się bardzo wcześnie. 20 października pojawiła się już oferta na nadchodzące lato, a jako pierwszy z ofertą wyszedł GTI, w ślad za nim podążyła Triada, Ecco Holiday, Alfa Star i Kopernik. Rzeczywiście ceny mogą szokować, zwłaszcza jeśli różnica pomiędzy zakupem wakacji tygodniowych a dwutygodniowych jest na poziomie 200-300 zł. Upusty bywają naprawdę znaczące, nawet do 35%, ale tylko wtedy, kiedy rezerwacja jest objęta gwarancją niezmienności ceny. Należy pamiętać, aby zawsze proponować klientom takie zabezpieczenie, zwłaszcza, że przy większości rezerwacji do końca listopada br. taka gwarancja jest bezpłatna. W obliczu tak licznych dopłat paliwowych, które w ubiegłym sezonie stały się zmorą niejednego klienta, ten bonus uważam za najistotniejszy w sprzedaży oferty first minute w BlizejSlonca.pl. Pozostałe tzw. gratisy, które niewątpliwie umilą klientom wakacje, to liczne darmowe wycieczki fakultatywne, sprzedaż ratalna, a więc możliwość wpłaty bardzo małej, wręcz symbolicznej zaliczki oraz ubezpieczenie od kosztów rezygnacji. Nie ulega więc wątpliwości, że first minute, to bezstresowa, przemyślana, spokojnie skalkulowana wczesna rezerwacja. Warto jednak nie zapominać o skorzystaniu z kilku cennych porad ekspertów, którzy indywidualnie dobiorą ofertę i sprawią, że klient znajdzie się naprawdę bliżej słońca.
| ||||
